Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2017

Klatka kenelowa

Cześć!
Dzisiaj podejmuję temat kontrowersyjny. Mianowicie klatka kenelowa i jej użytkowanie. Są zwolennicy i przeciwnicy, niektórzy, osoby użytkujące klatkę uważają za złych właścicieli. A jak było u nas? Postaram się szczegółowo opowiedzieć :)
Zanim Frugo trafił do naszego domu przeczytałam sporo książek, przejrzałam wiele stron internetowych i blogów. Starałam się jak najlepiej przygotować do pracy z jack russell terrierem :) Wiedzieliśmy, że to rasa wymagająca, energiczne psy, którym nie wystarczy leżenie na kanapie :D Od początku chciałam, żeby Frugo miał w domu swoje miejsce. Padło więc na kenel. Wybraliśmy taki, który jest także dobry w roli transportera. Część znajomych i rodziny pukało się w czoło, mówili "będziecie psa w klatce trzymać?". My wiedzieliśmy o co nam chodzi.

I tak od momentu pojawienia się psa w domu, klatka była nieodłącznym towarzyszem. Od małego przyzwyczajaliśmy go do niej, właściwie nie było problemu, sam zaczął do niej wchodzić. Stanowiła część pok…

Mix zdjęciowy

Cześć!
Postanowiłam raz w tygodniu wrzucać zbiorcze zdjęcie - mix, kolaż zdjęć z całego tygodnia. Oczywiście w roli głównej Frugo :) Na codzień jestem fotografem, także zdjęcia robię często. Nie wszędzie biorę swój aparat, którym fotografuję podczas sesji, bo zwyczajnie jest za duży. Obecnie moim nieodłącznym przyjacielem jest mój telefon, wygodny w użyciu podczas spacerów. Robię nim bardzo dużo zdjęć, ale niebawem dotrze do mnie nowy sprzęt :) Podręczny, aparat i mam nadzieję robić nim tysiące zdjęć! Życie z psem jest radosne, zdarzają się nieprzewidziane sytuacje, dużo się ruszamy dzięki Frugusiowi, zwłaszcza latem odwiedzamy okoliczne parki, miejsca, gdzie można spacerować :) Jest kolorowo i zabawnie. Póki co Frugo budzi się z zimowego snu :D
Tymi właśnie codziennymi radościami i wydarzeniami chciałabym się z Wami dzielić pokazując kolaże zdjęciowe :) Mam nadzieję, że spodoba Wam się ta forma blogowania. Jako, że mamy poniedziałek, życzę Wam miłego, słonecznego i wiosennego tygodni…

Szelki od KudłatyArt

Szelki. Temat rzeka. My od małego mamy z nimi problem. Pierwsze zjedzone po jednym dniu, z kolejnych Frugo bardzo szybko wyrastał. Mięliśmy takie najzwyklejsze, dość mocne je wyeksploatowaliśmy. Później przyszedł czas na Juliusy. Na obecną chwilę mamy dwie pary właśnie Juliusy i szelki robione na zamówienie od KudłatyArt.

Muszę przyznać, że jeśli chodzi o kontakt ze sprzedawcą, to był idealny! Sporo materiałów do wyboru, idealne kolory, takie które najbardziej nam się podobają :) No i możliwość zrobienia haftu, rewelacja! Wykonanie szelek na 5+. My zamówiliśmy w kolorze niebieskim z kolorową krateczką. Haft z imieniem oraz numerem telefonu z jednej strony. Koszty z wysyłką ok.60 zł, także bardzo przystępnie. Jesteśmy zadowoleni z szelek. Jest tylko mały szczegół, mogłyby być troszkę większe, ale to tylko i wyłącznie moja wina. Źle wymierzyłam Frugusia, jeśli bardzo szaleje w nich, to pod łapkami skóra robi się zaróżowiona. Także pewnie niebawem będziemy zamawiać kolejne. A póki co pre…

Na dzień dobry!

Pierwszy post będzie postem "o nas", napiszę także słów kilka po co mi blog :)  Zacznijmy od przedstawienia się :) Ja - Justyna, pies - Frugo. Wraz z mężem jeszcze przed ślubem podjęliśmy decyzję, że chcemy, aby w naszym domu mieszkał z nami pies. Bądźmy szczerzy, głównie ja chciałam :) W moim rodzinnym domu pies był od 15 lat, członek rodziny, nieodłączny "element" układanki. Kiedy rodzice zmuszeni byli go uśpić, zmieniło się coś. Pojawiła się pustka. Ja nie wyobrażałam sobie domu bez psa. Decyzja podjęta i tak oto od 1,5 roku codziennie budzi nas mokry, zimny nos :) Ale kto ma psa, wie, że to przyjemne uczucie. Zdecydowaliśmy się na psa rasy Jack Russell Terrier. Mały, szalony, tricolor. Imię wymyśliła moja mama. Frugo pojawił się u nas w sierpniu 2015 roku. Nie powiem, że nie sprawiał kłopotów, teraz też zdarzy mu się coś spsocić. Jednak oboje nie wyobrażamy sobie już naszego domu bez merdającego ogona, zimnego nosa i stukających o podłogę łapek :) Decydując si…